wszystko ma jednak swoją cenę - Magda - nasza znajoma specjalista od kredytów poinformowała mnie, że ceną łatwości uzyskania kredytu jest dwukrotnie większe oprocentowanie.
Nie ma nic za darmo, a taki student to jednak spore ryzyko dla banku.
Swoją drogą dla mnie to nic dziwnego.
Banki robią wielkie problemy z poręczeniem studentom Preferencyjnego Kredytu Studenckiego (który jest współfinansowany poniekąd przez państwo, zainteresowanych odsyłam na moją stronę i forum), a co dopiero kredyt hipoteczny...
ale grupie Getin chodzi zapewne o zdobywanie nowych klientów, poszerzanie rynku itp., niż o konkretny zysk na produkcie.
...chociaż z drugiej strony mamy ok. 2 mln studentów - to jest spora grupa docelowa i strzelając do niej - jakiś promil na pewno "padnie"!
Nie sądze, że to dobre wyjście. Leiej na rodziców wziąść jak istnieje taka możliwość. Kupę kasy w kieszeni zostanie. Inaczej koszty tego kredytu hipotecznego zrujnują biednego studenta. Ranking kredytów też jest jakimś wyjściem żeby zaoszczędzić troszkę kaski
Ostatnio zmieniony wt lis 23, 2010 18:01 przez alicja13, łącznie zmieniany 1 raz
Kredyt dla studenta? A co jeżeli nie zdobędzie pracy po tych pieciu latach? Dla mnie takie rozwiązania są kiepskie. Jestem młody, sam zacznę niedługo studiować i powiem tak, wolę zostać na rodziców garnuszku znaczy w domu, bo w moim mieście mi studia odpowiadają. Gdybym był w innym mieście to już wolałbym mieć kilku współlokatorów i gdzieś wynająć mieszkanie pokój niż brać kredyt. Nigdy nie wezme kredytu, no chyba, że w ostateczności.